sobota, 7 lutego 2015

Szkolna Magia - 11. Kagera x Neko

Offtop nr. 3 – Kegera x Neko

/Neko Itachi/

   Zaraz po ustaleniu planu na wieczór. Udałam się zdobyć trochę ciekawych informacji. Hol na parterze na moje szczęście o tej godzinie był całkiem pusty. mimo to zachowałam ostrożność. Już w zeszłym roku nauczyłam się że w przypadku takich schadzek należy zachować czujność. Nigdy nie wiadomo kto może czaić się za rogiem albo niespodziewanie się pojawić. Pokój Kagery znajdował się na samym końcu korytarza. Szybko się przekradłam pod właściwe drzwi i lekko zapukałam. W tępię błyskawicznym w progu pojawiła się nauczycielka.
- Co cie tu sprowadza Neko ?
- Pyta pani profesor jakby nie wiedziała. - Odpowiedziałam nauczycielce z szelmowskim uśmieszkiem.
- Zawsze ci złotko powtarzam, pozory przede wszystkim. – Uśmiechnęła się i wpuściła mnie do środka. Gdy tylko drzwi się za mną zamknęły, rzuciłam się na nauczycielkę całując ją namiętnie. Kagera po mimo mojego zachowania szybko przejęła inicjatywę. Nie przejmując się już moim zachowaniem oraz nie przerywając już teraz bardziej subtelnej zabawy, podprowadziła nas do łóżka. Na które to ochoczo opadłyśmy. Szybko zmieniłyśmy pozycję na wygodniejszą. Kagera usiadła na pościeli opierając się o wezgłowie łóżka, sadzając mnie na swoich biodrach. Całowałyśmy się jeszcze przez jakiś czas, a pieszczoty dłońmi stawały się coraz bardziej śmiałe i intensywniejsze. W momencie kiedy Kagera przerwała tą zabawę miauknęłam z dezaprobatą.
- Wiem kotku ja też się za tobą stęskniłam. – Ucałowała mnie w czoło i pogłaskała pieszczotliwie po uszkach. – Ale znam cię na tyle że najpierw musisz usłyszeć nowiny, a dopiero potem możemy przejść do konkretów. – Nic nie odpowiedziałam tylko uśmiechnęłam się przebiegle do kobiety. Tylko przy mnie Kagera staje się tak bardzo rozmowna i otwarta. Ciężko było mi ja uwieść, ale po półtorej roku nauki nareszcie się udało. Przez ten czas co jesteśmy razem zdążyłyśmy się poznać bardzo dogłębnie . . . Chodź nie powiem że aby to osiągnąć było łatwo, monotonne siedzenie w pracowni komputerowej, zbieranie informacji o profesorce i jej upodobaniach . . .
- Może najpierw ty zaczniesz opowiadać co udało ci się kocurku dowiedzieć ?
- Z przyjemnością. – Za nim zaczęłam opowiadać pocałowałam nauczycielkę. – Jak wiadomo Waris robi obecnie za niańkę Akiry, nareszcie aż się dziwie że tyle czasu nam zajęło doprowadzenie do tego. A własnie jeśli o to chodzi, ile czasu przekonywałaś kochanie Sunbright do tego ?
- Jakieś dobre 4 dni, trochę oporna była. Mimo to jak widać udało się. Jakie efekty do tej pory z tego są ?
- Bardzo dobre, tak mi się wydaje. Dzisiaj na przykład Waris przywiązał Akiego do łóżka jego własnym paskiem do spodni, nie wspominając że ten miał go wcześniej na sobie. Do tego zakneblował go skarpetkami, aby się nie darł.
- Poważnie, tak go urządził ? – Nauczycielka nie dowierzała.
- Jasne widziałam to na własne oczy.
- No, no po takim wyczynie Black musi skakać z radości. Dziwi mnie jedno że Akira tak łatwo dał się podejść, jakby nie patrzeć nigdy by do tego nie dopuścił . . . Coś musiało się stać.
- I chyba stało, z moich obserwacji wynika że ich związek rozkwita w bardzo szybkim tępię. Założę się o ostry sex, że już nie raz się całowali. – Posłałam kochance wymowny uśmieszek.
- Z dnia na dzień, stajesz się coraz bardziej lubieżna kocurku. Ciekawe co jest tego przyczyną ? – Przejechałam dłonią z szyi nauczycielki na jej biust, po czym jedną z piersi delikatnie ścisnęłam uśmiechając się przy tym drapieżnie.
- Siedzę właśnie na mojej przyczynie.
- Spokojnie Neko mamy czas, do kolacji jeszcze z dobre dwie godziny.
- A właśnie skoro mowa o kolacji, to będzie gorąco. Planujemy mała bitwę na stołówce, więc proszę uważaj na siebie.
- O mnie się nie martw. – Odpowiedziała i zostawiła mi małą malinkę na szyi. Już chciałam aby ta cała rozmowa się skończyła i zaczęła zabawa, ale było by tak jak mówiła Kagera. Nie wytrzymałabym i zaczęłam zadawać jej pytania podczas zabawy, a tego obie nie lubiłyśmy.
- A jak tam nasz „mały” plan z wakacji ? – Spytałam jeżdżąc ogonem po odsłoniętym udzie nauczycielki.
- Spokojnie, powolutku wdraża się w życie. Pamiętaj to w końcu delikatna sprawa.
- Ciesze się niezmiernie że już niedługo poznam efekty naszej ciężkiej pracy. – Uśmiechnęłam się i mocno przywarłam do ust Kagery, spijałam zachłannie ten pocałunek z ust profesorki, było tyle rzeczy jeszcze do omówienia a ja byłam na granicy wytrzymałości . . .

/Kagera Hikari/

Pozwalałam Neko na tę niewinne prowokacje, mimo wszystko stęskniłam się za tą szaloną dziewczyną. Pomimo tak krótkiej znajomości sypiałyśmy ze sobą już nie raz. Do tej pory jakoś udawało nam się ukrywać ten związek, ale w tym roku może być ciężko. Do tego dochodzi sprawa „nietypowych” uczniów. Bądź co bądź mogą sporo namieszać lub zmienić. Pytanie tylko jak to się wszystko potoczy ? Jak wiadomo osoby wrzucone do zupełnie obcego środowiska będą bardziej czujne i więcej wychwycą niż inni . . . Coraz to śmielsze poczynania Neko sprawiły że musiałam zapomnieć o tych „małych” zmartwieniach i zająć się narastającymi potrzebami dziewczyny. Ten desperacki pocałunek dał mi do zrozumienia że demoniczna kotka jest na granicy wytrzymałości, a to nigdy nie wróżyło niczego dobrego. Odsunęłam ją od siebie przerywając pocałunek.
- Cierpliwości moja mała, co ja ci mówiłam ?
- Że mam uczyć się bardziej przy tobie hamować, to nie moja wina że jesteś taka sexsowna. – Zaskomlała.
- Wytrzymaj jeszcze troszeczkę to wejdę w twój zakład odnośnie Waris’a i Akiry.
- Naprawdę ? – Podskoczyła na moich biodrach uradowana, jej mięciutki ogon sunął teraz troszkę szybciej po moich udach.
- Nie chcesz wiedzieć co jeszcze ciekawego się wydarzyło ? – Uśmiechnęłam się przebiegle, zawsze wiedziałam jak postępować z dziewczyną. Zaczęło się od tego gdy przyłapałam ją w połowie pierwszego roku, gdy ta próbowała zebrać na mój temat informacje. W sumie zabawnie było przyglądać się jak kotołaczka próbuje mi się przypodobać. Do momentu kiedy wpadłam Elli przynieść informacje na temat jednej lancy o które mnie prosiła,  miała w tedy zajęcia z klasą Neko, to co stało się po tym jak wyszła za mną z lekcji . . . Odegnałam szybko to wspomnienie, widząc wyczekująca minie mojego kociaka.
- Powiesz mi w końcu czy mogę się już zacząć bawić ? – Patrzyła na mnie niezadowolona, że musi tyle czekać.
- Już ci mówię, to może nie dotyczy związków ale też jest ciekawe. Lunitari ma adoratora i prześladowce, zgadniesz kim oni są ?
- Jak mniemam faceci . . . – Mruknęła z dezaprobata. – Najbardziej wścibski jest Darius, ale on zastrzegł że teraz szuka sobie partnera. Więc obstawiam że jest prześladowcą, ale nie wykombinuję kim jest wielbiciel.
- Jesteś co raz lepsza Neko, masz rację Darius jest prześladowcą. Za to Alex jest wielbicielem.
- Shirogane-sensei ?! Przecież jest czystej krwi wilkołakiem, sama mi tak mówiłaś. Będzie szukał wilczycy, a przecież Windwalker-sensei jest anielicą i to srebrną ! – Dziewczyna z całego togo podniecenia przestała mnie molestować, tylko wpatrywała się we mnie jakbym próbowała jej wmówić że mucha może unieść słonia.
- Tak jest prawda, z tego co słyszałam Lunitari i Alex spotkali się wcześniej. W sumie o Luni nie wiele wiadomo, tyle co powiedziała Alannie i innym. Wydaje mi się że właśnie dlatego Darius się do niej przyczepił, każdy chyba zna jego obsesję na punkcie tajemnic. – Uśmiechnęła się pokrzepiająco do zamyślonej kotołaczki, widać było że analizuje szybko informacje jakie jej przekazałam. Co jak co ale wystarczająco już sobie dzisiaj pogadałyśmy. Pchnęłam dziewczynę na pościel i zawisłam nad nią. Przejechałam językiem po całej długości jej szyi i przygryzłam delikatnie płatek ucha. – Koniec pogaduszek. – Wyszeptałam, zaczynając powoli rozbierać Neko. Nie stawiała żadnego oporu, wręcz przeciwnie. Ogon dziewczyny co róż wkradał się pod moją bluzkę czy bieliznę. Z pasją badałam ustami i językiem każdy odkryty kawałek jej ciała. Neko nigdy nie była bierna w takich chwilach, gdy ja zajmowałam się tą delikatna pieszczotą ona szybko pozbywała się moich ubrań. Zaprzestała swoich zabiegów w momencie kiedy, ścisnęłam jedną ręką jej pierś a drugą zajęłam się ustami. Wygięta w łuk wydawał z siebie mruczenia jak rasowy kot, zawsze mnie to bardziej podniecało. Przestałam bawić się w delikatności i zaczęłam poważniejsze pieszczoty, dziewczyna była już całkiem naga a moje dłonie i usta błądziły po całym jej ciele. Słodki smak jej skóry i delikatnie gardłowe mruczenie doprowadzały mnie do szaleństwa. Położyłam się delikatnie obok kochanki jedną dłonią zaczynając ją pieścić. Jednocześnie szepcząc jej zmysłowo do uszka. – Powiedz mi Neko jak chcesz to dzisiaj zrobić, powiedz mi. – Wsunęłam w nią jeden palec delikatnie stymulując, ta jedynie w odpowiedzi jęknęła cichutko. – No dalej koteczku, powiedz mi bo nie będę wiedziała na co masz dzisiaj ochotę . . . – Odpowiedź jaką zaserwowała mi dziewczyna zaszokowała mnie.

/Neko Itachi/

- Dzisiaj to ja będę na górze. . . – Wyszeptałam cicho nauczycielce do ucha, ta zamarła słysząc moją odpowiedź na zdane pytanie. Korzystając ze zszokowania nauczycielki przewróciłam ją na plecy i usiadłam na jej biodrach, uśmiechając się triumfalnie. Nie czekając na jakikolwiek sprzeciw, zaczęłam ją całować. Najpierw delikatnie skubiąc jej wargi, chcąc zachęcić do tego by uchyliła swoje usteczka. Gdy osiągnęłam zamierzony efekt zaczęłam zwiększać intensywność pocałunku miejscami mógł być nawet uznawany za brutalny. Moje ręce pieściły jej kształtne piersi. Czarna satynowa pościel idealnie oddawała głębie koloru jej długich i jedwabistych włosów. lubiłam te chwile kiedy Kagera poddawała mi się bez żadnych oporów. Takie chwile przypominały mi nasze pierwsze tego typu spotkanie. Szybko jednak odegnałam od siebie te wspomnienia, liczyła się teraz odczuwana przyjemność. Palce nauczycielki z coraz to większą intensywnością pieściły moje wnętrze. Nie chcąc zaniedbywać mojej kochanki wsunęłam w nią swój ogon. Kagera momentalnie jęknęła przeciągle w moje usta, przerwałam pocałunek i skupiłam się bardziej na zaspokojeniu kobiety. – Powiedz mi Kagera dobrze ci ? Czy może zdecydowanie lepiej niż za pierwszym razem, tam na korytarzu ? – Szeptałam jej do ucha te pytania z ukrytym podtekstem. Ta jedynie w odpowiedzi zaczęła głośniej jęczeć. Tak było nam dobrze. Przyśpieszyłam ruchy ogonem, dając tym więcej przyjemności wijącej się pode mną kobiecie. Rzadko korzystałam z tej możliwości bycia na górze, wolałam kiedy to Kagera dawała nam obu przyjemność. W sumie to był drugi raz kiedy byłam seme, jakby nie patrzeć za pierwszym wymusiłam to na nauczycielce. Moim planem było owinąć ją sobie w okół palca ale dałam się złapać w jej sidła. Nie wyobrażam sobie bym nie pragnęła się z nią kochać. Powoli zatracałam się w tej niezwykłej przyjemności, tracąc kontakt z rzeczywistością. Która to po chwili wybuchła, zmęczona troszkę wstępną zabawą przytuliłam się do Kagery, bawiąc się kosmykiem jej lazurowy włosów.
- Neko, powiedz mi czemu tak nagle ? – Zapytała gładząc moje kocie uszka.
- Tak jakoś . . . – Mruknęłam.
- Przyznaj się przypomniałaś sobie nasz pierwszy raz, i instynktownie zechciałaś drugi taki wyczyn.
- Wtedy musiałabym wywlec cię na korytarz, szczęście że nas nikt w tedy nie przyłapał. – Uśmiechnęłam się na to wspomnienie. Nie mogłam powstrzymać swojej demonicznej natury w tedy. Co skończyło się na pójściu z nauczycielką i wykorzystaniem jej na szkolnym korytarzu, zdarzyłyśmy się po tym ogarnąć tuż przed dzwonkiem.
- To było takie słodkie jak mnie potem przez tydzień unikałaś. – Kagera przytuliła mnie mocniej do siebie i ucałowała w czoło.
- Dobra, dobra ale wiesz że to jeszcze nie koniec ? – Uśmiechnęłam się przebiegle i ponownie zaczęłam tą mała perwersyjną zabawę. – W końcu do kolacji mamy jeszcze trochę czasu . . .

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz