Offtop nr. 2 – Nieobecna pani Dyrektor część 2 xDxD
/Lisa Subaru/
Siedziałam w pokoju Neko razem z innymi dziewczynami z naszej paczki. „naszej paczki” w sumie to dosyć dobrze znałam tylko Neko i chłopaków. Z dziewczynami jakoś się nigdy nie trzymałam. Zawsze to Neko jest duszą towarzystwa. Fara po mimo nie przespanej nocy, miała sporo energii w przeciwieństwie do swojego brata Fay’a. Znając go zapewne spał w najlepsze, ta cecha odróżniała od siebie bliźniaki. Naomi jak zawsze cicho siedziała i przysłuchiwała się rozmowie między Neko a Agnes. Dziewczyny z nudów, zaczęły szykować plan działania na ten rok szkolny. Czyli ogólnie lekka nuda. Agnes była jedyną dziewczyną w „Avallon” która dzięki swoim pomysłom prawie dorównywała chłopakom. Z tego co wiem w zeszłym roku prawie dostała się do elity. W sumie co się dziwić Agnes jest ode mnie zaledwie o rok nauki starsza.
- Hey Lisa co tak zamyślona siedzisz ? – Z szerokim uśmiechem przyskoczyła do mnie Fara.
- A tak sobie, nudzę się.
- No to trzeba coś z tym zrobić, bo podzielam twoje zdanie. – Wtrąciła się Agnes.
- Znam na to lekarstwo i nazywa się „Akira”. Z nim nigdy nie jest nudno. – Wyszczerzyła się do nas Neko.
- Ja wiem Neko ale weź pod uwagę to że nie bardzo możemy wchodzić na piętro chłopaków. Do tego jest jeszcze Waris.
- Ojj o Waris’a to ty się nie martw. Po wczorajszym raczej nie będzie chciał widzieć Akiry na oczy, przez najbliższy tydzień. Bo na wiecej mu Dyrektorka nie pozwoli. – Machnęła jedynie ręką dając mi tym samym do zrozumienia żeby nie ciągnąć dalej tego tematu. – Fara może masz jakiś ciekawy pomysł na tą naszą nudę ?
- Niech się zastanowię, może by tak zrobić jakąś bójkę i zdewastować co nie co szkoły ?
- Nie . . . za szybko, Dyrektorka by się nieźle wściekła. – Odparłam.
- A właśnie Neko wiesz może o co chodziło Aberg’owi i Shadow ?
- Masz na myśli nowości w tym roku. – Uśmiechnęła się przebiegle. – Zauważyłaś jak mało osób w tym roku zjawiło się w akademii ?
- No w sumie jak teraz tak o tym wspomniałaś . . . to w sumie trochę mało.
- Właśnie, od mojego źródła wiem że roczniki mają być połączone, nie będzie podziału na klasy jak to było w zeszłym roku.
- Czyli co ja i Fay będziemy w jednej klasie ? – Wypaliła Fara.
- Tak, czy ja nie mówiłam tego wyraźnie ? Dobra nie ważne, jakieś pomysły aby zabić nudę i jednocześnie uniknąć kary ?
Siedziałyśmy tak przez chwile zastanawiając się co by tu zrobić. Co jakiś czas któraś z nas podsuwała pomysł ale szybko został obalany przez resztę. Nagle w pewnym momencie zatrzęsła porządnie budynkiem.
/Fara Moon/
Podłoga mocno drżała jakby ktoś w prawił ja w wibracje. Było także słychać przytłumione ogdgłosy jak by ktoś próbował zniszczyć budynek.
- Neko co się dzieje ?! – chórkiem zwróciłyśmy się w stronę kotołaczki, oczywiście nie Naomi ona jak zawsze ze stoickim spokojem siedziała na swoimi miejscu a my zbiłyśmy się w ciasną grupkę.
- Jezu, pytacie jak byście nie wiedziały. – Odparła zrezygnowana. – Pewnie chłopaki się biją.
- Ale nie w akademiki, nigdy tego przecież nie robili. – Zajęczała Agnes, która uwiesiła mi się na szyi w akcie zbiorowej paniki.
- Ehh dobra jak mi nie wierzycie to idziemy to sprawdzić. – Neko powoli zaczęła wstawać z podłogi, a my poszłyśmy w ślad za nią.
- Naomi dla dobra ogółu proszę cię zostań na razie w pokoju, okej ? – Dziewczyna tylko kiwnęła głową, w odpowiedzi na moje pytanie i usadowiła się wygodnie na swoim łóżku. Gdy już wszystko było ustalone wyszłyśmy w cztery z pokoju i zaczęłyśmy kierować się w stronę klatki schodowej. Neko była dziwnie nie wzruszona, widać musiała dobrze słyszeć co się dzieje na niższym piętrze. Powili z każdym następnym krokiem, coraz wyraźniej słyszałam słowa zaklęć rzucanych przez walczących chłopaków.
- Dobra dziewczyny poczekamy aż skończą się bić, bo jeszcze któraś z nas dostanie przypadkiem. – Ogłosiła Lisa łapiąc za ogon Neko która byłą już w połowie schodów. Usiadłyśmy na stopniach i przysłuchiwałyśmy się walce, która nagle ucichła. Powoli uważając na zeszłyśmy na piętro chłopaków. Widok jaki ukazał się naszym oczom był paraliżujący. Całe pięto zdewastowane i nadawało się tylko i wyłącznie do remontu. W pewnym momencie minęła nas Vallaris-sensei.
- Uważajcie dziewczyny byście nie zrobiły sobie krzywdy mój bratanek i Keros troszkę się posprzeczali. – Nauczycielce uśmiech nie schodził z twarzy gdy to mówiła, a ta duma słyszalna w jej głosie.
- Dziękujemy za ostrzeżenie sensei, będziemy uważać. – Odpowiedziałam nauczycielce i ruszyłam szybko za dziewczynami.
/Neko Itachi/
Nie zwracając większej uwagi na nauczycielkę i zdewastowany korytarz, ruszyłam w kierunku nowego pokoju Akiry. Droga nie byłą łatwa, no nie powiem nie chłopaki zawsze znajdowali sposoby na nudę. Kiedy w końcu pył opadł na tyle że można było spokojnie dostrzec po czym się idzie. Jako pierwsza z naszej grupy dotarłam pod pokój Akiry gdzie już zebrał się spory tłumek. Część chłopaków zwijała się ze śmiechu na zniszczonej podłodze dojrzałam między nimi Yuuki’ego, Alkazz’a i Keros’a. Przepychając się między innymi obserwatorami i zwijającymi się ze śmiechu chłopakami zajrzałam do pokoju Akiry. To co tam zastałam było chyba ciosem po niżej pasa dla jego reputacji. Akira się dział na ziemi przywiązany paskiem od spodni, z tego co zauważyłam jego własnym. Za to w ustach chłopak były jego własne skarpetki które służyły za knebel. Przy biurko siedział Waris czytając sekretny notatnik Akiry. Chłopak nawet nie zważał na tłumek nabijający się z niego tylko ciskał nienawistnym wzrokiem w stronę nauczyciela. Powstrzymując się od śmiechu podeszłam do drzwi od pokoju i oparłam się o framugę.
- Siema Akira! Widzę że mocno zajęty jesteś, a chciałam pogadać. – Dopiero teraz chłopak dostrzegł jakie zbiegowisko zrobiło się przed jego pokojem i jak się inni nabijają.
- Mmmm, mmm, mmmmmmm, – Odparł chłopak.
- Coś mówiłeś Akira ? – Zapytał profesor z szatańskim uśmiechem na twarzy. Chłopak skinął głową w moim kierunku, a wampir spojrzał na mnie.
- Dzień dobry profesorze. – Zwróciłam się w jego stronę. – Akira coś przeskrobał ?
- Nie, to tylko profilaktyka Neko.
- mmm, mmmmmmmm, mmmmmmm.
- Ojj Akira nie gorączkuj się tak, sam jesteś sobie winien trzeba było się tak nie drzeć.
/Akira Crystal/
Gdy posłałem już po raz setny wampirowi mordercze spojrzenie ten się nade mną ulitował. Podszedł i wyciągnął mi z ust skarpetki, fart akurat były świeże.
- Waris gwarantuje ci że popamiętasz mnie w tym roku. – Wysyczałem.
- Neko, możesz ogarnąć tą zgraję za twoimi plecami ? Muszę coś wyperswadować Akierze na osobności. – Wampir posłał dziewczynie przymilny uśmieszek, a ta spełniła jego prośbę zamykając na koniec jeszcze drzwi.
- Musiałeś to zrobić ? – Spytałem.
- Masz na myśli to ze cię związałem i zakneblowałem czy to że przeczytałem to ? – Postukał palcem w okładkę mojego notatnika.
- Jedno i drugie, do tego stałem się pośmiewiskiem całej szkoły . . .
- Ojj nie przesadzaj. – Wampir odgarnął mi włosy za ucho. – Zawsze mogło być gorzej. – Dodał i uwolnił mnie. Wstałem poprawiłem swoje ubranie i odwróciłem się z założonymi na piersi rękami w stronę wampira.
- Nie żartowałem Waris mam zamiar odpłacić ci pięknym za nadobne za tą dzisiejszą akcje.
- Nie groź mi Akiera bo się na tym sromotnie przejedziesz. Mam nadzieje że ta mała lekcja cię czegoś nauczyła. Do powrotu Alanny i na ceremonii masz się w nic nie mieszać, rozumiesz co mówię ?
- Mówisz tak jakbyś nie uczył mnie od 3 lat, czy ja kiedykolwiek się ciebie słuchałem Waris ? – Posłałem nauczycielowi krzywy uśmieszek, nie dam mu się pomiatać dzisiaj rano zaskoczył mnie. Następnym razem nie dam się tak załatwić.
- Nie upieraj się przy swoim, no chyba że masz zamiar szorować toalety.
- Zobaczymy, jeśli pozwolisz mam zamiar wyjść teraz i się przewietrzyć. Wiec rusz swoje wampirze dupsko i spadaj. – Wskazałem Waris’owi palcem drzwi. Dobra mogę go kochać ale pomiatać sobą nie pozwolę ! Waris wstał z miejsca, chyba nie spodziewał się takiego zachowania z mojej strony. Powoli i leniwie podszedł do mnie i złapał za brodę tak że musiałem mu patrzeć w oczy.
- Uważaj na słowa Akira, bo którejś nocy może ci się przypadkiem coś stać. – Na chwilę w jego oczy zmieniły barwę na karmazynową. Przełknąłem głośno ślinę, nigdy wcześniej nie groziliśmy sobie. Uśmiechnąłem się wrednie w jego stronę i pociągnąłem go za koszulę łącząc w ten sposób nasze usta. Przez chwilę całowaliśmy się delikatnie, po czym Waris szybko się ode mnie odsunął zasłaniając ręką twarz. – Niech cię cholera trafi Akira, mam już dość tej twojej zabawy. – Wymruczał zrezygnowany i wyszedł. Schowałem szybko notatnik, tym razem mając nadzieje że nikt go nie znajdzie. Szybko ogarniając pokój wyszedłem do czekających na mnie znajomych. Na zdewastowanym korytarzu czekali: Lisa, Agnes, Fara, Alkazz, Yuuki i Keros.
- Gdzie Neko ? – Zapytałem.
- Poszła do pokoju po Naomi, mamy na nią chwile zaczekać. – Odparła Lisa. Spojrzałem z rezygnacją na resztę która ledwo powstrzymywała się od śmiechu.
- Bardzo zabawne, naprawdę. Dali byście już spokój ?
- Sory stary ale to było prze komiczne. – Odpowiedział Alkazz i zaczął się głośno śmiać a do niego dołączył Yuuki i Fara.
- Nie przejmuj się debilami. – Uwiesił mi się na szyi Keros z tak wielkim bananem na mordzie że wolałbym jak by się śmiał.
- Jasne, a ty to co ? – Prychnąłem.
- Wiesz ja tam chciałbym wiedzieć jak udało się Waris’owi ciebie do łóżka przywiązać i to twoim własnym paskiem ?
- A jak tobie udało się korytarz zdewastować ?
- No normalnie . . . – Keros szybko podrapał się po głowie, a na jego usta wpełzł nerwowy uśmieszek.
- No to już znasz odpowiedź.
- Dobra ludzie nie ma co tak tu stać idziemy do ogrodu, tam nam wszystko Akira opowie ze szczegółami no i Keros też. Chcę wiedzieć jak wygląda bratanek Vallaris-sensei. – Rzuciła w naszą stronę Neko która ciągnęła za sobą Naomi. Wszyscy zgodnie przytaknęliśmy dziewczynie i wyszliśmy do ogrodu. Ehh szkoda że będę musiał wszystkim powiedzieć jakiego naiwniaka z siebie zrobiłem no i co wydarzyło się po tym jak mnie zostawili wczoraj samego. Ojj to będzie długi dzień a jest dopiero chwile po południu . . .
/Lisa Subaru/
Siedziałam w pokoju Neko razem z innymi dziewczynami z naszej paczki. „naszej paczki” w sumie to dosyć dobrze znałam tylko Neko i chłopaków. Z dziewczynami jakoś się nigdy nie trzymałam. Zawsze to Neko jest duszą towarzystwa. Fara po mimo nie przespanej nocy, miała sporo energii w przeciwieństwie do swojego brata Fay’a. Znając go zapewne spał w najlepsze, ta cecha odróżniała od siebie bliźniaki. Naomi jak zawsze cicho siedziała i przysłuchiwała się rozmowie między Neko a Agnes. Dziewczyny z nudów, zaczęły szykować plan działania na ten rok szkolny. Czyli ogólnie lekka nuda. Agnes była jedyną dziewczyną w „Avallon” która dzięki swoim pomysłom prawie dorównywała chłopakom. Z tego co wiem w zeszłym roku prawie dostała się do elity. W sumie co się dziwić Agnes jest ode mnie zaledwie o rok nauki starsza.
- Hey Lisa co tak zamyślona siedzisz ? – Z szerokim uśmiechem przyskoczyła do mnie Fara.
- A tak sobie, nudzę się.
- No to trzeba coś z tym zrobić, bo podzielam twoje zdanie. – Wtrąciła się Agnes.
- Znam na to lekarstwo i nazywa się „Akira”. Z nim nigdy nie jest nudno. – Wyszczerzyła się do nas Neko.
- Ja wiem Neko ale weź pod uwagę to że nie bardzo możemy wchodzić na piętro chłopaków. Do tego jest jeszcze Waris.
- Ojj o Waris’a to ty się nie martw. Po wczorajszym raczej nie będzie chciał widzieć Akiry na oczy, przez najbliższy tydzień. Bo na wiecej mu Dyrektorka nie pozwoli. – Machnęła jedynie ręką dając mi tym samym do zrozumienia żeby nie ciągnąć dalej tego tematu. – Fara może masz jakiś ciekawy pomysł na tą naszą nudę ?
- Niech się zastanowię, może by tak zrobić jakąś bójkę i zdewastować co nie co szkoły ?
- Nie . . . za szybko, Dyrektorka by się nieźle wściekła. – Odparłam.
- A właśnie Neko wiesz może o co chodziło Aberg’owi i Shadow ?
- Masz na myśli nowości w tym roku. – Uśmiechnęła się przebiegle. – Zauważyłaś jak mało osób w tym roku zjawiło się w akademii ?
- No w sumie jak teraz tak o tym wspomniałaś . . . to w sumie trochę mało.
- Właśnie, od mojego źródła wiem że roczniki mają być połączone, nie będzie podziału na klasy jak to było w zeszłym roku.
- Czyli co ja i Fay będziemy w jednej klasie ? – Wypaliła Fara.
- Tak, czy ja nie mówiłam tego wyraźnie ? Dobra nie ważne, jakieś pomysły aby zabić nudę i jednocześnie uniknąć kary ?
Siedziałyśmy tak przez chwile zastanawiając się co by tu zrobić. Co jakiś czas któraś z nas podsuwała pomysł ale szybko został obalany przez resztę. Nagle w pewnym momencie zatrzęsła porządnie budynkiem.
/Fara Moon/
Podłoga mocno drżała jakby ktoś w prawił ja w wibracje. Było także słychać przytłumione ogdgłosy jak by ktoś próbował zniszczyć budynek.
- Neko co się dzieje ?! – chórkiem zwróciłyśmy się w stronę kotołaczki, oczywiście nie Naomi ona jak zawsze ze stoickim spokojem siedziała na swoimi miejscu a my zbiłyśmy się w ciasną grupkę.
- Jezu, pytacie jak byście nie wiedziały. – Odparła zrezygnowana. – Pewnie chłopaki się biją.
- Ale nie w akademiki, nigdy tego przecież nie robili. – Zajęczała Agnes, która uwiesiła mi się na szyi w akcie zbiorowej paniki.
- Ehh dobra jak mi nie wierzycie to idziemy to sprawdzić. – Neko powoli zaczęła wstawać z podłogi, a my poszłyśmy w ślad za nią.
- Naomi dla dobra ogółu proszę cię zostań na razie w pokoju, okej ? – Dziewczyna tylko kiwnęła głową, w odpowiedzi na moje pytanie i usadowiła się wygodnie na swoim łóżku. Gdy już wszystko było ustalone wyszłyśmy w cztery z pokoju i zaczęłyśmy kierować się w stronę klatki schodowej. Neko była dziwnie nie wzruszona, widać musiała dobrze słyszeć co się dzieje na niższym piętrze. Powili z każdym następnym krokiem, coraz wyraźniej słyszałam słowa zaklęć rzucanych przez walczących chłopaków.
- Dobra dziewczyny poczekamy aż skończą się bić, bo jeszcze któraś z nas dostanie przypadkiem. – Ogłosiła Lisa łapiąc za ogon Neko która byłą już w połowie schodów. Usiadłyśmy na stopniach i przysłuchiwałyśmy się walce, która nagle ucichła. Powoli uważając na zeszłyśmy na piętro chłopaków. Widok jaki ukazał się naszym oczom był paraliżujący. Całe pięto zdewastowane i nadawało się tylko i wyłącznie do remontu. W pewnym momencie minęła nas Vallaris-sensei.
- Uważajcie dziewczyny byście nie zrobiły sobie krzywdy mój bratanek i Keros troszkę się posprzeczali. – Nauczycielce uśmiech nie schodził z twarzy gdy to mówiła, a ta duma słyszalna w jej głosie.
- Dziękujemy za ostrzeżenie sensei, będziemy uważać. – Odpowiedziałam nauczycielce i ruszyłam szybko za dziewczynami.
/Neko Itachi/
Nie zwracając większej uwagi na nauczycielkę i zdewastowany korytarz, ruszyłam w kierunku nowego pokoju Akiry. Droga nie byłą łatwa, no nie powiem nie chłopaki zawsze znajdowali sposoby na nudę. Kiedy w końcu pył opadł na tyle że można było spokojnie dostrzec po czym się idzie. Jako pierwsza z naszej grupy dotarłam pod pokój Akiry gdzie już zebrał się spory tłumek. Część chłopaków zwijała się ze śmiechu na zniszczonej podłodze dojrzałam między nimi Yuuki’ego, Alkazz’a i Keros’a. Przepychając się między innymi obserwatorami i zwijającymi się ze śmiechu chłopakami zajrzałam do pokoju Akiry. To co tam zastałam było chyba ciosem po niżej pasa dla jego reputacji. Akira się dział na ziemi przywiązany paskiem od spodni, z tego co zauważyłam jego własnym. Za to w ustach chłopak były jego własne skarpetki które służyły za knebel. Przy biurko siedział Waris czytając sekretny notatnik Akiry. Chłopak nawet nie zważał na tłumek nabijający się z niego tylko ciskał nienawistnym wzrokiem w stronę nauczyciela. Powstrzymując się od śmiechu podeszłam do drzwi od pokoju i oparłam się o framugę.
- Siema Akira! Widzę że mocno zajęty jesteś, a chciałam pogadać. – Dopiero teraz chłopak dostrzegł jakie zbiegowisko zrobiło się przed jego pokojem i jak się inni nabijają.
- Mmmm, mmm, mmmmmmm, – Odparł chłopak.
- Coś mówiłeś Akira ? – Zapytał profesor z szatańskim uśmiechem na twarzy. Chłopak skinął głową w moim kierunku, a wampir spojrzał na mnie.
- Dzień dobry profesorze. – Zwróciłam się w jego stronę. – Akira coś przeskrobał ?
- Nie, to tylko profilaktyka Neko.
- mmm, mmmmmmmm, mmmmmmm.
- Ojj Akira nie gorączkuj się tak, sam jesteś sobie winien trzeba było się tak nie drzeć.
/Akira Crystal/
Gdy posłałem już po raz setny wampirowi mordercze spojrzenie ten się nade mną ulitował. Podszedł i wyciągnął mi z ust skarpetki, fart akurat były świeże.
- Waris gwarantuje ci że popamiętasz mnie w tym roku. – Wysyczałem.
- Neko, możesz ogarnąć tą zgraję za twoimi plecami ? Muszę coś wyperswadować Akierze na osobności. – Wampir posłał dziewczynie przymilny uśmieszek, a ta spełniła jego prośbę zamykając na koniec jeszcze drzwi.
- Musiałeś to zrobić ? – Spytałem.
- Masz na myśli to ze cię związałem i zakneblowałem czy to że przeczytałem to ? – Postukał palcem w okładkę mojego notatnika.
- Jedno i drugie, do tego stałem się pośmiewiskiem całej szkoły . . .
- Ojj nie przesadzaj. – Wampir odgarnął mi włosy za ucho. – Zawsze mogło być gorzej. – Dodał i uwolnił mnie. Wstałem poprawiłem swoje ubranie i odwróciłem się z założonymi na piersi rękami w stronę wampira.
- Nie żartowałem Waris mam zamiar odpłacić ci pięknym za nadobne za tą dzisiejszą akcje.
- Nie groź mi Akiera bo się na tym sromotnie przejedziesz. Mam nadzieje że ta mała lekcja cię czegoś nauczyła. Do powrotu Alanny i na ceremonii masz się w nic nie mieszać, rozumiesz co mówię ?
- Mówisz tak jakbyś nie uczył mnie od 3 lat, czy ja kiedykolwiek się ciebie słuchałem Waris ? – Posłałem nauczycielowi krzywy uśmieszek, nie dam mu się pomiatać dzisiaj rano zaskoczył mnie. Następnym razem nie dam się tak załatwić.
- Nie upieraj się przy swoim, no chyba że masz zamiar szorować toalety.
- Zobaczymy, jeśli pozwolisz mam zamiar wyjść teraz i się przewietrzyć. Wiec rusz swoje wampirze dupsko i spadaj. – Wskazałem Waris’owi palcem drzwi. Dobra mogę go kochać ale pomiatać sobą nie pozwolę ! Waris wstał z miejsca, chyba nie spodziewał się takiego zachowania z mojej strony. Powoli i leniwie podszedł do mnie i złapał za brodę tak że musiałem mu patrzeć w oczy.
- Uważaj na słowa Akira, bo którejś nocy może ci się przypadkiem coś stać. – Na chwilę w jego oczy zmieniły barwę na karmazynową. Przełknąłem głośno ślinę, nigdy wcześniej nie groziliśmy sobie. Uśmiechnąłem się wrednie w jego stronę i pociągnąłem go za koszulę łącząc w ten sposób nasze usta. Przez chwilę całowaliśmy się delikatnie, po czym Waris szybko się ode mnie odsunął zasłaniając ręką twarz. – Niech cię cholera trafi Akira, mam już dość tej twojej zabawy. – Wymruczał zrezygnowany i wyszedł. Schowałem szybko notatnik, tym razem mając nadzieje że nikt go nie znajdzie. Szybko ogarniając pokój wyszedłem do czekających na mnie znajomych. Na zdewastowanym korytarzu czekali: Lisa, Agnes, Fara, Alkazz, Yuuki i Keros.
- Gdzie Neko ? – Zapytałem.
- Poszła do pokoju po Naomi, mamy na nią chwile zaczekać. – Odparła Lisa. Spojrzałem z rezygnacją na resztę która ledwo powstrzymywała się od śmiechu.
- Bardzo zabawne, naprawdę. Dali byście już spokój ?
- Sory stary ale to było prze komiczne. – Odpowiedział Alkazz i zaczął się głośno śmiać a do niego dołączył Yuuki i Fara.
- Nie przejmuj się debilami. – Uwiesił mi się na szyi Keros z tak wielkim bananem na mordzie że wolałbym jak by się śmiał.
- Jasne, a ty to co ? – Prychnąłem.
- Wiesz ja tam chciałbym wiedzieć jak udało się Waris’owi ciebie do łóżka przywiązać i to twoim własnym paskiem ?
- A jak tobie udało się korytarz zdewastować ?
- No normalnie . . . – Keros szybko podrapał się po głowie, a na jego usta wpełzł nerwowy uśmieszek.
- No to już znasz odpowiedź.
- Dobra ludzie nie ma co tak tu stać idziemy do ogrodu, tam nam wszystko Akira opowie ze szczegółami no i Keros też. Chcę wiedzieć jak wygląda bratanek Vallaris-sensei. – Rzuciła w naszą stronę Neko która ciągnęła za sobą Naomi. Wszyscy zgodnie przytaknęliśmy dziewczynie i wyszliśmy do ogrodu. Ehh szkoda że będę musiał wszystkim powiedzieć jakiego naiwniaka z siebie zrobiłem no i co wydarzyło się po tym jak mnie zostawili wczoraj samego. Ojj to będzie długi dzień a jest dopiero chwile po południu . . .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz